Babaco czyli Papaja Górska – co to za owoc, jak smakuje i dlaczego tak trudno go kupić w Polsce?
Babaco, nazywane również papają górską, to jeden z rzadszych owoców egzotycznych pojawiających się w naszej ofercie. Na pierwszy rzut oka może przypominać wydłużoną papaję, ale po przekrojeniu szybko okazuje się, że jest to zupełnie inny owoc.
Ma charakterystyczny podłużny, pięciokątny kształt, żółknącą podczas dojrzewania skórkę i jasny, soczysty miąższ. Babaco jest również naturalnie bezpestkowe, co dodatkowo odróżnia je od klasycznej papai.
W Polsce jest wciąż bardzo trudno dostępne. U nas również nie będzie produktem dostępnym bez przerwy – obecnie mamy tylko 5 sztuk, a kolejnych dostaw spodziewamy się najwyżej 1–2 razy w miesiącu.
Jeżeli więc trafiliście tutaj, szukając informacji gdzie kupić babaco, warto najpierw poznać ten owoc trochę bliżej.
Co to jest babaco?
Babaco to owoc należący do rodzaju Vasconcellea, blisko spokrewnionego z papają. Spotyka się również nazwę papaja górska, chociaż babaco nie jest po prostu kolejną odmianą klasycznej papai tropikalnej.
Roślina związana jest z andyjskimi regionami Ameryki Południowej, szczególnie Ekwadorem.
I tutaj pojawia się jedna z ciekawszych różnic.
Klasyczna papaja kojarzy się z gorącymi tropikami. Babaco wywodzi się natomiast z terenów położonych wyżej, gdzie warunki są chłodniejsze.
Jak wygląda babaco?
Babaco trudno pomylić z większością egzotycznych owoców.
Owoc jest:
mocno wydłużony,
charakterystycznie kanciasty,
zwykle pięcioboczny,
zielony przed osiągnięciem dojrzałości,
coraz bardziej żółty podczas dojrzewania.
Po przekrojeniu poprzecznym jego pięciokątny kształt staje się jeszcze bardziej widoczny.
W środku nie znajdziemy natomiast charakterystycznej komory pełnej czarnych nasion, którą znamy z klasycznej papai.

Babaco nie ma pestek
To jedna z największych ciekawostek dotyczących tego owocu.
Babaco jest owocem bezpestkowym.
Owoce mogą rozwijać się bez zapłodnienia – zjawisko to nazywane jest partenokarpią. Właśnie dlatego po przekrojeniu nie znajdujemy w środku dużej liczby nasion.
W praktyce oznacza to również, że bardzo duża część owocu nadaje się do wykorzystania.
Jak smakuje babaco?
Jeżeli spodziewacie się klasycznej papai, możecie być zaskoczeni.
Babaco jest bardziej kwaskowe, świeże i orzeźwiające.
Jego aromat bywa porównywany do połączenia kilku owoców, między innymi:
🍍 ananasa,🍓 truskawki,🍋 cytrusów,🥝 kiwi,🍈 oraz delikatnych nut papai.
Nie jest to jednak dokładny smak któregokolwiek z nich. Babaco ma swój charakterystyczny profil – mniej deserowy i ciężki niż bardzo dojrzała papaja, a bardziej świeży i kwaskowy.
Babaco a papaja – czym się różnią?
Mimo określenia „papaja górska” różnice są naprawdę duże.
Klasyczna papaja
Najczęściej ma pomarańczowy lub łososiowy miąższ, charakterystyczny słodki aromat oraz dużą liczbę czarnych pestek w środku.
Babaco
Ma jaśniejszy miąższ, bardziej orzeźwiający i kwaskowy smak, wydłużony pięciokątny kształt i nie posiada klasycznej komory z pestkami.
Jeżeli ktoś nie przepada za specyficznym aromatem dojrzałej papai, nie oznacza to więc, że nie będzie mu smakowało babaco.
To naprawdę dwa różne doświadczenia.
Jak jeść babaco?
Dojrzałe babaco można po prostu umyć i pokroić.
Miąższ świetnie sprawdza się jedzony na świeżo, ale można wykorzystać go również do:
🥤 smoothie i koktajli,
🥗 sałatek owocowych,
🍨 deserów,
🥣 jogurtów,
🍹 napojów,
🍧 sorbetów.
Ze względu na charakterystyczną kwasowość dobrze łączy się również ze słodszymi owocami, takimi jak mango czy banan.

Czy skórka babaco jest jadalna?
Tak – dojrzałe babaco może być spożywane również ze skórką.
To kolejna różnica w stosunku do wielu innych egzotyków, które wymagają obierania i usuwania dużej pestki lub komory nasiennej.
Warto jednak spróbować niewielkiego kawałka i zdecydować, czy odpowiada nam jej struktura i smak.
Jak rozpoznać dojrzałe babaco?
Babaco może dotrzeć jeszcze zielone i stopniowo dojrzewać.
Wraz z dojrzewaniem:
zielony kolor zaczyna przechodzić w żółty, owoc staje się bardziej aromatyczny, a jego miąższ łagodnieje.
Nie warto więc automatycznie kroić babaco od razu po otrzymaniu, jeżeli jest jeszcze bardzo zielone i twarde.
Dajmy mu czas.
Dlaczego babaco jest tak trudno dostępne?
I tutaj dochodzimy do najważniejszej kwestii z punktu widzenia polskiego rynku.
Babaco nie jest produkowane i dystrybuowane na skalę porównywalną z mango, ananasem czy zwykłą papają.
W Europie pozostaje produktem niszowym, dlatego jego dostępność jest nieregularna.
Nie możemy więc traktować go jak owocu, który zamówimy w dowolnym momencie roku.
Babaco w Markiewka Sklep – obecnie tylko 5 sztuk
W aktualnej dostawie mamy zaledwie 5 sztuk babaco.
I nie jest to sztucznie tworzona ograniczona dostępność.
W przypadku tego owocu dostawy rzeczywiście są niewielkie i nieregularne. Zakładamy, że babaco może pojawiać się u nas tylko 1–2 razy w miesiącu, zależnie od dostępności u dostawców.
Po wyprzedaniu obecnych pięciu sztuk na następną partię może więc być trzeba poczekać.
Czy warto spróbować babaco?
Jeżeli znacie już mango, pitaję, mangostan, papaję czy rambutan i chcecie znaleźć egzotyczny owoc, którego naprawdę trudno spotkać w Polsce – babaco jest bardzo ciekawym wyborem.
Nie kupowałbym go z nastawieniem, że będzie smakował jak „lepsza papaja”.
Jego największą zaletą jest właśnie to, że smakuje inaczej.
Jest świeższy, bardziej kwaskowy, naturalnie bezpestkowy i ma niezwykle charakterystyczny wygląd.
A przy dostępności wynoszącej obecnie zaledwie 5 sztuk jest też jednym z najrzadszych owoców, jakie mamy teraz w ofercie.




Komentarze