top of page

Pomidor Lima – jakie przetwory można z niego zrobić?

Od ponad dekady prowadzimy rodzinne warzywniaki i dobrze wiemy, że klienci szukają nie tylko świeżych warzyw i owoców, ale także inspiracji, co można z nich przygotować. Dziś chcemy opowiedzieć o odmianie, która od lat cieszy się ogromną popularnością wśród osób robiących domowe zapasy na zimę – pomidor Lima.


To odmiana średnio wczesna, o wydłużonych, mięsistych owocach, które mają niewiele pestek i gęsty miąższ. Dzięki temu świetnie nadaje się do przetwarzania, a przygotowane z niej słoiki zachowują piękny kolor i intensywny pomidorowy smak.


1. Przecier pomidorowy


Z pomidora Lima można przygotować wyjątkowo gęsty, aromatyczny przecier. Wystarczy obrać ze skórki, zblendować i poddusić – potem pasteryzujemy w słoikach i mamy bazę do zup, sosów i dań przez całą zimę.



2. Sosy do makaronów i pizzy


Mięsisty miąższ tej odmiany idealnie nadaje się na sos pomidorowy – można go doprawić bazylią, oregano, czosnkiem i cebulą. To świetny sposób, by mieć gotowy domowy sos zawsze pod ręką.



3. Keczup domowy


Dzięki naturalnej słodyczy i gęstości Lima daje rewelacyjny efekt przy robieniu domowego ketchupu. Wystarczy połączyć ją z odrobiną octu, cukru i przypraw, by uzyskać zdrową alternatywę dla sklepowych wersji.



4. Pomidory w słoikach – w całości lub w kawałkach


Ze względu na swoją formę „śliwkową”, Lima świetnie znosi pasteryzację w całości. To sprawdzony sposób, by zimą sięgnąć po prawdziwego pomidora i dodać go do gulaszu czy bigosu.



5. Suszone pomidory


Odmiana Lima jest mięsista i zawiera mniej wody niż klasyczne sałatkowe pomidory. To sprawia, że po ususzeniu zachowuje intensywny smak. Zanurzone w oliwie z dodatkiem czosnku i ziół staną się pyszną przekąską i dodatkiem do kanapek czy makaronów.



Podsumowanie


Pomidor Lima to odmiana stworzona do przetworów. Dzięki gęstemu miąższowi i intensywnemu kolorowi świetnie sprawdzi się w każdej spiżarni – od przecierów, przez sosy, po suszone pomidory w oliwie.


W naszych warzywniakach często polecamy ją klientom właśnie z myślą o zimowych zapasach. I wiemy z doświadczenia, że kto raz spróbuje przetworów z Limy, wraca po nią co roku.

 
 
 

1 komentarz


Pat Bell
Pat Bell
24 lut

No więc kupiłem niedawno paczkę różnych autosów do kolekcji, bo lubię testować nowe rzeczy bez wielkiego ciśnienia. Jedna z nich to właśnie royal gorilla no i powiem wam szczerze, zapach już przy samym otwieraniu słoika rozwala system. Taki słodki ananas wymieszany z czymś cytrusowym, aż chce się wąchać non stop. W uprawie nie byławymagająca, wystrzeliła w 9 tygodni mniej więcej, nie jakieś chore LST robiłem, tylko normalnie rosła. Pąki wyszły gęste, lepkie jak cholera, plon spoko jak na auto. Efekt? Raczej chill, relaks, zero paranoi, po prostu siadasz i odpływasz w dobry nastrój. Nie powala na kolana mocą, ale właśnie o to mi chodziło – coś lekkiego na wieczór.


Edytowane
Polub
bottom of page